wtorek, 19 października 2010

Szkolny podpis...

W poniedziałek na długiej przerwie razem z koleżanką poszłam do szkolnego sklepiku (oczywiście ja tylko towarzyszyłam...). Tak i tu nagle patrzymy że jedne stolik jest cały wolny i szybko go zajęłyśmy. Koleżanka poszła kupić sobie coś do jedzenia a ja zostałam i oglądałam blat stolika gdyż on był cały w podpisach. Gdy koleżanka wróciła to razem oglądałyśmy podpisy i same się tam podpisałyśmy. ^^
I tak wygląda mój podpis...trochę mi nie wyszedł.

0 komentarze:

Prześlij komentarz